newsletter.

R 5 Hommage – hołd wspaniałej maszynie

W rodzinie BMW Motorrad pojawił się unikatowy custom by oddać hołd jednemu z najważniejszych motocykli w historii

Było oczywiste, że BMW Motorrad nie może nie uczcić nadchodzącego 80-lecia R 5. Czy jest lepszy sposób na oddanie hołdu jednej z najbardziej znanych maszyn BMW wszech czasów, niż stworzenie nowego motocykla, który odziedziczy klasyczne piękno oryginału, ale będzie też miał szereg cech nowoczesnych maszyn?

Piękno oryginału

BMW miało powody do dumy, gdy w 1936 r, zaprezentowało R 5 po raz pierwszy. Połączenie nowego designu z wówczas najnowocześniejszą technologią, dało znakomity efekt w postaci przyciągającego oko, zaawansowanego technicznie motocykla, który wręcz kipiał mocą. Miał on podwójną kołyskową ramę rurową, z odcinkami o okrągłych i owalnych przekrojach, łączonych za pomocą elektrycznego i gazowego spawania. Był pierwszym seryjnie produkowanym motocyklem wyposażonym w widelec teleskopowy z dostępną z zewnątrz regulacją tłumienia. Miał również czterobiegową skrzynię biegów, po raz pierwszy sterowaną nożną sekwencyjną dźwignią, co zgadzało się z jego sportowym wizerunkiem.

Oryginalne BMW R 5

R 5 w stanie gotowym do jazdy ważył 165 kg i prowadził się świetnie, napędzany przez silnik boxer z  rozrządem OHV, mający pojemność 494 cm3 i zapewniający motocyklowi osiągi na sportowym, wówczas najwyższym poziomie. W przeciwieństwie do boxerów wcześniejszej konstrukcji, ten silnik miał dwa napędzane łańcuchem wałki rozrządu, położone powyżej wału korbowego, dzięki czemu można było zastosować krótsze, sztywniejsze popychacze i w efekcie – osiągnąć wyższe obroty silnika. Wyposażona w dwa gaźniki Amal jednostka napędowa innowacyjnego R 5 dawała imponujące 18 kW (24 KM) przy 5800 obr./min.  Ale nie chodzi tylko o maksymalną moc wyższą o 33% od poprzednika (czyli R 57) – prędkość obrotowa nowego boxera była wyższa niż jakiegokolwiek innego!

Nowy rozdział dla niezwykłego motocykla BMW

Kochany przez motocyklistów za dynamikę jazdy, zwycięzca wyścigów, a przy tym motocykl o eleganckiej, ponadczasowej linii – to tylko niewielka część wielu powodów, dla których R 5 uważany jest przez entuzjastów klasycznych motocykli za jeden z najlepszych przedwojennych boxerów BMW. W licznym gronie fanów BMW R 5 znalazł się aktualny szef designu BMW Motorrad Ola Stenegard, którego długo skrywane marzenie stworzenia koncepcyjnego motocykla w hołdzie najszybszemu i najnowocześniejszemu motocyklowi BMW tamtych czasów, połączyło doborowych ekspertów od klasycznych wyścigów oraz restaurowania, projektowania, wytwarzania i budowania customizowanych maszyn.

Od lewej do prawej: Perka Nyström, Benna Norén, Ola Stenegard, Michael Eder, Sebastian Gutsch, Ronna Norén    

Wzajemny szacunek członków zespołu, nowo zawarte przyjaźnie, dzielenie się wiedzą, twórczy proces budowy… aż wreszcie powstał niezwykły R 5 Hommage, upamiętniając 80. rocznicę premiery przełomowego boxera BMW.

Uwaga! Podczas powstawania koncepcyjnego Hommage nie ucierpiał żaden R 5!

Budowanie interesujących customów, opierając je na konstrukcji starszych modeli BMW, staje się coraz popularniejsze, a to powoduje zauważalny wzrost zainteresowania starymi modelami boxerów, (jeszcze z chłodzonymi powietrzem głowicami) i rzecz jasna zwiększony na nie popyt. Przez to niektóre modele stały się tak rzadkie jak gruszki na wierzbie. Gdy więc BMW Motorrad powziął decyzję o uczczeniu 80. urodzin R 5 i zbudowanie mu w hołdzie nowoczesnego, wyrafinowanego customa, który pokazałby te same piękne proporcje, linie i detale oryginału – ostatnią rzeczą, o której ktokolwiek by pomyślał, byłoby rozłożenie na części oryginalnego, historycznego R 5. Tak ujął to Edgar Heinrich, Szef Działu Projektów w BMW Motorrad:

„Z punktu widzenia designu R 5 jest jednym z moich i Oli ulubionych BMW. Ma wszystko co trzeba: sztywną ramę, będącą najczystszym i najpiękniejszym rozwiązaniem tego elementu oraz nadzwyczajny silnik. Ale customizowanie starych, historycznych motocykli okazuje się wyjątkowo wrażliwym tematem: gdzie można zastosować nowoczesny podzespół, a gdzie wypada pozostawić oryginał? Wymaga to rozwagi: wiemy, że chcielibyśmy współczesnych wrażeń z jazdy unowocześniając hamulce, zawieszenie itd., ale nie chcielibyśmy w nim zamontować współczesnego prototypowego silnika, ani nawet jednostki z 9T. Nowym silnikiem po prostu nie da się zastąpić historycznego, bo on nie może upamiętnić oryginalnego we właściwy sposób. Chcieliśmy również uniknąć posiekania starego, oryginalnego R 5, bo… to byłoby świętokradztwo.”

Szkic, poszukiwania i wreszcie rozwiązanie

Mimo że Ola Stenegard naszkicował w ostatnim czasie kilka znaczących motocykli BMW, jak np. supersport S 1000 RR, to w rzeczywistości korzenie designera tkwią w budowie customów: pasji, którą rozwija od trzech dziesięcioleci, odkąd mając 15 lat zaprojektował i zbudował swój pierwszy moped na bazie choppera. Przyjmując R 5 jako punkt wyjścia, Ola zaczął od naszkicowania subtelnej mieszanki oldskulowej mechaniki i nowoczesnych technologii, upakowanych w miłych dla oka proporcjach bobbera. Na papierze ów motocykl wyglądał wyjątkowo obiecująco, ale w rzeczywistości trzeba było zbudować go od podstaw, no i potrzebował części, które jeszcze nie mieli…

Ustalono termin – motocykl zostanie zaprezentowany po raz pierwszy na imprezie Concorso d’Eleganza Villa d’Este 20 maja we Włoszech. Gdy było już po decyzji – zadanie znalezienia właściwego silnika i skrzyni biegów dostał szef działu projektów motocykli koncepcyjnych Michael Eder: „Nie wolno nam było pominąć 80. rocznicy R 5 milczeniem, musieliśmy coś z tym zrobić” – powiedział. „Produkcja świetnych motocykli ma u nas długą historię, ale R 5 jest klasą sam w sobie. Wielu ludzi nie pamięta, że to był prawdziwy motocykl wyścigowy stworzony przez grupkę entuzjastów, którzy wiedzieli jak zbudować silnik do wyścigów, a potem wstawić go w ramę motocykla dobrze prezentującego się na drodze. Nie chcieliśmy brać jednostki napędowej z jeżdżącej maszyny, chcieliśmy pozostawić stare zespoły razem z ramą i podwoziem, dając silnikowi i wszystkim częściom nowe życie w wyjątkowym motocyklu, który będzie doskonale jeździł i świetnie wyglądał. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale taki właśnie był nasz plan przywrócenia do życia kawałka motocyklowej historii.”

Prowadzone przez Michaela poszukiwania bardzo ważnych, lecz rzadko występujących części silnika R 5 poprowadziły go przez całą Europę, aż do Rosji; szukając dotarł nawet do USA. Niestety te elementy, które udało się zlokalizować okazały się niewystarczająco dobre – były tam części uszkodzone w sposób wykluczający naprawę, nieodpowiednio zrekonstruowane lub przerobione na poziomie poniżej standardu. Michael zwrócił się więc o radę do Freda Jacobsa, eksperta BMW Classic i posłuchawszy jej udał się do Sebastiana Gutscha, prawnika oddanego pasji kolekcjonowania, restaurowania i ścigania się starymi boxerami BMW – szczególnie R 5. Czy Sebastian i jego prywatny garaż, pełen wszelkiego rodzaju części do zabytkowych BMW – wiele z nich do R 5 – okaże się dokładnie tym, czego Michael i Ola potrzebują?

„Próbowałem znaleźć kawałki silnika w takich miejscach jak Czechy czy Rosja, a tuż za rogiem jest Sebastian, który takich części, jakich nam brakuje, używa do podpierania drzwi w swoim warsztacie! Spotkałem się z nim, pokazałem mu listę elementów, jakich potrzebujemy, po czym skrzyżowałem palce na szczęście!”

Szczęśliwie Sebastian mógł pomóc od razu, był nawet w stanie wypożyczyć jako wzór silnik R 5 wraz z całym napędem, dzięki czemu można było wreszcie rozpocząć budowanie ramy i widelca.

Potrzebuję Szweda, albo i dwóch

Mając tak krótki termin ukończenia projektu, Ola zwrócił się do swoich rodaków Szwedów – kilku starych przyjaciół – by pomogli mu urzeczywistnić marzenie o perfekcyjnie wykonanym R 5 Hommage, dla upamiętnienia jego historii. Do pomocy zwerbował Ronnę i Bennę Norén, znanych w środowisku jako „Glimmer Twins” i połączył ich w zespole z Sebastianem Gutschem, chcąc sprawdzić co może się wydarzyć, gdy świat customów zderzy się ze światem zabytków.

„Łączenie ludzi o różnych specjalnościach jest tym, co czyni customizację wyjątkową” – powiedział Ola. „Wszyscy pochodzą z motocyklowej rodziny i wspaniale jest zobaczyć, jak specjaliści z przeciwnych biegunów motocyklowego spektrum dzielą pomysły i rozmawiają, co można by osiągnąć. Znam Ronnę i Bennę od wieków i ci faceci mają szósty zmysł, jeśli chodzi o proporcje, więc gdy zaczęliśmy omawiać początkowy szkic motocykla – szybko zyskałem pewność, że powstanie coś niezwykłego.”

Dwaj bracia są awangardą środowiska tradycyjnych customowych chopperów, ale wcześniej mieli już doświadczenia z bawarskimi boxerami, budując w 2014 r. R nine T ‘Stockholm Syndrome’, który stał się znany na całym świecie jako jeden z kilku pamiętnych, jeżdżących projektów BMW Motorrad. Tym niemniej stworzenie koncepcyjnego motocykla od podstaw, opierając się na pojedynczym designerskim szkicu, okazuje się czymś całkowicie innym, nawet dla utalentowanego mistrza rzemiosła jakim jest Ronna, który dzierży dawno ustanowiony ‘rekord toru’ w budowie prototypów i customowych maszyn od zera.

„Projekt R nineT sprzed dwóch lat otworzył nasze oczy na świat BMW” – powiedział Ronna. „Zazwyczaj budowaliśmy maszyny typu drag racer, chopper, bobber lub wyścigowe, więc teraz wspaniale było zrobić motocykl w kompletnie innym stylu – to odświeżające doświadczenie, dzięki niemu uczysz się nowych rzeczy dzień w dzień. W związku z tym projektem przeprowadziłem wiele badań oryginalnego R 5. Jakość rzemiosła tamtych lat widać doskonale w szczegółach – maszyna z pewnością była zbudowana z sercem, przez prawdziwych entuzjastów, a to bardzo ważne. Oryginalny R 5 zaczął się od designu, a gdy zobaczyłem szkic R 5 Hommage Oli – wiedziałem, że uchwycił to znakomicie.”

Z obu światów to, co najlepsze

Uzbrojony w projektancki szkic Oli i kilka pudeł z częściami do R 5, otrzymanymi od Sebastiana, Ronna zaczął budować ramę. Zadanie było jasne: uchwycić prostotę i piękno oryginalnej ramy R 5 i widelca, ale dodać trochę nowoczesnych elementów, takich jak rozwiązanie tylnego zawieszenia, które zapewni komfort, zachowując przy tym wygląd sztywnego tyłu, by nie zakłócić charakterystycznej płynności linii prowadzącej od główki ramy do tylnej osi.

Podstawowym założeniem projektu było pozostawienie owalnych rur, które czyniły oryginalną ramę tak charakterystyczną, a przy tym zaprezentowanie ich tak wyraźnie, jak to tylko możliwe. W efekcie oś tylnego wahacza została umieszczona nisko, żeby zachować piękną linię, a jako element resorujący  użyty został współczesny amortyzator Öhlinsa. By zmienić nieco ustawienie całej ramy, ustawiono inaczej kąt jej główki.

Ronna Norén, Edgar Heinrich oraz Ola Stenegard 

Przedni widelec wykonany został przez bliźniaka Ronny – Bennę i jemu także poświęcono niemało uwagi. Tuleje widelca zostały w pełni zintegrowane z wyciętymi z aluminium półkami, ich części nadano aerodynamiczny, kroplowy kształt godny maszyn Ernsta Henne. Cienkie żebro na przedniej krawędzi łączy je wizualnie z pokrywą zaworów i czołową pokrywą. Dolne golenie widelca są zdecydowanie współczesne, zwieńcza je radialnie mocowany sześciotłoczkowy zacisk.

Co do kół – specjalnie wykonane piasty ISR wycięte zostały z aluminium, podczas gdy szprychy schodzą się w centrum tarczy hamulcowej – to naprawdę innowacyjne rozwiązanie – zaś przyciemnione aluminiowe obręcze obuto w oldskulowe gumy Allstate.

Tchnąć nowe życie w stary silnik

Gdy zawieszenie kół było już zrobione – uwaga zespołu skupiła się na silniku. Na pewno idea napędzania motocykla oryginalnym silnikiem R 5 była ze wszech miar słuszna, ale gdzieś tam w tle pojawiła się myśl o wyposażeniu go w sprężarkę. Wszyscy zgodzili się, że brzmi to dobrze, może nie z historycznej perspektywy, ale gdyby moc znacząco wzrosła, to nowoczesne dodatki, takie jak tarczowe hamulce i zawieszenie miałyby większy sens...

Prace zaczęły się od zmęczonych wieloma bitwami obudów silnika, dostarczonych przez Sebastiana Gutscha. Ich intensywny udział w wyścigach sprawił, że dobre dni miały już daleko za sobą. Wybrane zostały te w najlepszym stanie, pospawano je i odrestaurowano do ich pierwotnej formy. Cylindry wraz z głowicami okazały się zbyt trudne do zdobycia, więc na wzór oryginalnych wykonano ich kopie, zaś pokrywy zaworów i pokrywa czołowa zostały wycięte z aluminium przez Bennę i jego zespół, w oparciu o projekt dostarczony im przez Olę.

Ale właśnie doładowanie miało uwieńczyć dzieło. Zamiast zastępować prądnicę sprężarką, zespół wymyślił, że umieści się ją w miejscu, w którym normalnie jest filtr powietrza. Podczas budowy ramy i podwozia przy makiecie silnika markowało ją pudełko na buty, ale gdy projekt stał się już bardziej zaawansowany – Ronna, by umocować sprężarkę, zaprojektował aluminiową płytę adaptera, umieszczoną pomiędzy silnikiem i skrzynią biegów. Napęd sprężarki został wyprowadzony ze skrzyni korbowej, a dolot i komorę rozprężną Ronna zaprojektował od podstaw.

„Podczas tej ważnej fazy projektu Ronna i Sebastian dużo dzwonili do siebie nawzajem, co naprawdę ich związało i stali się dobrymi przyjaciółmi” – stwierdził Ola. „Czyż nie właśnie tym jest budowanie customów – łączeniem ludzi i dzieleniem opinii?”

Sebastian doradził także zastosowanie elektronicznego zapłonu, ale za to – słusznych z historycznego punktu widzenia gaźników Amal. Na koniec silnik został wyposażony w wykonany od podstaw z nierdzewnej stali układ wydechowy, nie obyło się też bez sesji na hamowni, dla doskonałego zestrojenia całości. W miarę jak mijały kolejne dni – pracę kontynuowano w kolejnych obszarach projektu.

Diabeł tkwi w szczegółach

Gdy zaczęły się prace nad nadwoziem –  w drodze do doskonałości nie zapomniano o żadnej z części. W prawdziwym bobberze tylny błotnik musiał pozostać przycięty i wąski. Zbiornik paliwa – wyklepany przez Ronnę ze stalowej blachy – zrobiono tak, by przypominał zwężony, nieco okrojony i wydłużony oryginał R 5, zwieńczony wyfrezowanym przez Bennę z nierdzewnej stali korkiem paliwa. Pracowicie wykonano siedzenie, pokryte grubą, ręcznie przeszywaną skórą i opatrzone logo ‘Hommage’, zaprojektowane przez Ulę Sengenbergera z BMW Motorrad.

Uchwyty kierownicy zrobił Benna, wykonując też od podstaw odwrócone dźwignie o formie ‘rzeźniczych haków’, na nowo interpretując rozwiązanie sprzed lat. Mimo naglących terminów Benna zdążył wyciąć zestaw regulowanych dźwigienek sprzęgła i hamulca, przenosząc klasyczne ‘klamki’ R 5 we współczesne, a może nawet w nadchodzące czasy. Znalazł nawet chwilę, żeby dodać kilka niespodzianek – możliwych do odkrycia tylko wtedy, gdy dźwignie zostaną użyte, dodając szczyptę humoru, ale pozostając wierny oryginałowi.

„Gdy zacząłem przyglądać się oryginalnej R 5 myślałem od razu, jak ją customizować” – opowiadał Benna. „Ryzykownym było wzięcie do customizacji motocykla, który wolałbym mieć dla siebie w fabrycznym stanie! Wiedzieliśmy, że biorąc się za przeróbkę tak niezwykłego klasyka jak R 5 ryzykujemy obrazę wielu purystów, więc musieliśmy nieźle się nagłowić jak trzymając się tradycji i pozostawiając maszynę rozpoznawalną, jednocześnie dodać trochę śmiałych, wyrazistych szczegółów i mieć z tego kupę zabawy. Ale gdy tylko zobaczyłem pierwszy szkic Oli mogłem przekonać się, że drzemie w nim prawdziwy potencjał – miał swój charakter, i to od początku.”

Możesz wybrać dowolny kolor, pod warunkiem, że będzie czarny…

Wreszcie przyszedł czas na powłoki i detale. Inny Szwed, specjalizujący się w malowaniu pojazdów Håkan Lindberg, dodał projektowi trochę kolorów. Håkan znany jest osobom, które widziały specjalnie wykonany, pojedynczy egzemplarz BMW S 1000 RR, który wystąpił w przeboju kina akcji Mission: Impossible – Rogue Nation w 2015 r. Odpowiadał on również za piękne niebieskie malowanie ‘Stockholm Syndrome’ R nineT, zbudowane przez Ronnę i Bennę, zdobywcę nagrody Custom Bike Show w Norrtälje w 2014 r.

„Dla R 5 Hommage Håkan wybrał oczywiście czerń z białymi paskami szparunków, ale z pewnym odstępstwem, jak tłumaczy Ola: „Gdy zbiornik i błotnik zostały wykonane postanowiono, że ich stal będzie połyskiwać spod przydymionego lakieru i deseniu dodającego rozbłyski. W sumie dominującym tematem w R 5 Hommage pozostała lśniąca czerń z odrobiną chromu, ale też i z polerowanym aluminium wszystkich wyciętych maszynowo części, dodających do projektu ‘to coś’.”

Kadłub silnika i obudowa skrzyni biegów, a także sprężarka zostały utrzymane w autentycznym, oryginalnym stanie, nieco tylko przepolerowanym dla oczyszczenia powierzchni, a motocykl został wykończony wyciętymi z metalu plakietkami po obu stronach sprężarki, które zaprojektował Uli, podpisując na koniec projekt jego oficjalną nazwą: ‘R 5 Hommage’.

Odpal mnie!

Termin był napięty, ale został dotrzymany. Zaledwie na 10 minut przed rozpoczęciem sesji zdjęciowej, R 5 Hommage został uruchomiony po raz pierwszy. Ekspert od R 5 Sebastian Gutsch ponownie pojechał do Szwecji, by na własne oczy zobaczyć maszynę w świetności nowego wykończenia. Z początku zachowywał się trochę nerwowo nie będąc pewnym, jak zareaguje widząc customizowany motocykl koncepcyjny po raz pierwszy, zanim zabierze go na przejażdżkę.

Sebastian Gutsch z przyjemnością spogląda na R 5 Hommage

„Martwiłem się, co powiem, jeśli nie spodoba mi się wykończony motocykl, ale niepotrzebnie. Jest stokroć lepiej niż sądziłem, że może być” – stwierdził. „Ronna wraz z zespołem naprawdę wyłowili wszystkie charakterystyczne elementy oryginalnego R 5 i wykonali niesamowitą pracę. Motocykl wygląda pięknie z każdej strony, szczególnie rama, która daje maszynie sylwetkę oryginału. Forma zbiornika jest piękna, motocykl wygląda bardzo lekko, a gdy na nim usiądziesz – czujesz go jak trzeba, zupełnie jak R 5. Od początku byłem zachwycony pomysłem zastosowania sprężarki. Silnik zdecydowanie mocno ciągnie, ma niesamowity moment obrotowy. Ten R 5 Hommage naprawdę zaskoczył mnie w pozytywny sposób i jestem bardzo zadowolony, że mogłem pomóc z tym starym silnikiem – tak czy inaczej był pod ręką!”

Szef projektu Michael Eder był tam wraz z Olą, Ronną, Benną i Sebastianem i także słyszał, jak stary silnik R 5 zaczyna kolejne życie w nowym motocyklu. On również zareagował emocjonalnie: 

„Zobaczenie ukończonego motocykla było czymś wyjątkowym – jak narodziny twojego kolejnego dziecka. Patrząc na niego można było dostrzec mnóstwo szczegółów, a potem jeszcze odpalenie go i znów to niezwykłe uczucie… Wspaniale jest słuchać odgłosów pracy sprężarki w silniku o konstrukcji z tamtych lat i to ważne, żeby ludzie mogli usłyszeć jak ten motocykl pracuje, zamiast tylko oglądać go na podium. Jak sądzę nikt nie spodziewał się takiej maszyny po BMW Motorrad, ale to zasługa wysiłku podjętego przez fantastyczny zespół Ronny, Benny i Sebastiana, prowadzony od początku przez Olę.” 

Projekt rozpoczął swoje życie jako pomysł w jego głowie, potem przerodził się w prosty szkic, który dawał wyobrażenie, jak mógłby wyglądać zbudowany przez producenta customowy motocykl BMW, oparty na ikonicznym boxerze. Ola Stenegard powinien być dumny ze zgromadzenia zespołu najbardziej twórczych talentów w tym biznesie. R 5 Hommage jest efektem wspólnej pracy umysłów i bez wątpienia wygląda tak, jakby inspiracja – dojrzewająca przez osiemdziesiąt lat – dokonała się właśnie dzisiaj.”

„Jestem niesamowicie szczęśliwy, że wszystko się udało. To jeden z motocykli, z których jestem najbardziej dumny, może dlatego, że oryginał jest bliższy memu sercu niż jakikolwiek inny motocykl, a może dlatego, że nie było gwarancji, że kiedykolwiek będzie mógł powstać” – entuzjazmuje się Ola. „Tu wystartowaliśmy od zera, podczas gdy zwykle wszystkie inne maszyny miały działający silnik, ale złożyliśmy go dla niego ze starych, zepsutych części i by uzyskać przyzwoite osiągi zdecydowaliśmy się na dodanie sprężarki! Suma indywidualnych doświadczeń członków zespołu zaowocowała takim rodzajem piękna, które oddaje hołd 80-letniej spuściźnie R 5. Jestem pewien, że gdy spojrzę na niego za trzydzieści lat, nadal będę z niego dumny.”

Newsletter.

Bądź na bieżąco z wydarzeniami BMW.

Jazda próbna.

Zapisz się na jazdę próbną.

Konfigurator.

Zbuduj swój własny motocykl.

Używamy plików cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Poprzez korzystanie z naszej strony wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na Twoim komputerze / urządzeniu. Możesz jednak w każdej chwili zmienić ustawienia plików cookie. W razie wątpliwości lub w celu uzyskania szczegółowych informacji kliknij “Dowiedz się więcej”.
Dowiedz się więcej

Zgadzam się